Zakład Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. w Łodzi

"Flądry" i "Bomby" w ZWiK

"Flądry" i "Bomby" w ZWiK

Pod ulicami Łodzi, w kanałach pracują „flądry” i „bomby” – tak pracownicy ZWiK nazywają ciśnieniowe dysze, które służą do czyszczenia i udrażniania miejskich kanałów.  

Załogi specjalistycznych samochodów ciśnieniowych mają do dyspozycji cały arsenał dysz. Każda ma inny kształt, ciężar i przeznaczenie.

Rakietowy napęd w miejskim kanale

Metalową dyszę przykręca się do długiego, elastycznego węża i wprowadza do kanału. Następnie tłoczona jest do niej woda pod bardzo wysokim ciśnieniem.

Silne strumienie wydobywające się z otworów dyszy wprawiają ją w ruch. Działa to jak rakietowy napęd – woda skierowana do tyłu pcha dyszę w głąb kanału, a pozostałe strumienie rozbijają i wypłukują zanieczyszczenia.

„Flądra” oczyszcza dno

„Flądra” zawdzięcza nazwę płaskiemu kształtowi przypominającemu rybę. Pracuje tuż przy dnie kanału, gdzie gromadzą się piasek, żwir, kamienie i ciężkie osady.

Jej klinowy korpus łatwo pokonuje nierówności, a strumienie wody skierowane w dół i do tyłu odrywają zanieczyszczenia od dna kanału.

„Bomba” przebija najtwardsze korki

Gdy w kanale powstaje poważny zator, do akcji wkracza „bomba” – ciężka, masywna dysza przypominająca kształtem bombę lotniczą.

Urządzenie radzi sobie ze zbitym piaskiem, mułem, tłuszczem, kamieniami i twardymi korkami utworzonymi z wieloletnich osadów. Waży 30 kilogramów, dzięki czemu zachowuje stabilność nawet podczas pracy w dużych kanałach i przy bardzo wysokim ciśnieniu wody.

Łańcuchowa wyrzynarka na korzenie i kamień

Nie wszystkie przeszkody można usunąć samym strumieniem wody. Do walki z korzeniami wrastającymi przez nieszczelności rur, złogami wapiennymi oraz twardymi zatorami tłuszczowymi wykorzystywane są specjalne dysze z obracającymi się łańcuchami.

Napędzane wodą elementy wirują z dużą prędkością, rozdrabniając korzenie i skuwając osad ze ścian kanału. Działają jak podziemna wyrzynarka, która krok po kroku odzyskuje pełny przekrój rury. Po zakończeniu mechanicznego czyszczenia pozostałości są wypłukiwane i usuwane z kanalizacji.

Każdy zator wymaga innej broni

Dobór sprzętu nie jest przypadkowy. Pracownicy ZWiK uwzględniają średnicę i konstrukcję kanału, rodzaj zanieczyszczeń, długość czyszczonego odcinka oraz możliwości pompy samochodu ciśnieniowego.

Niekiedy podczas jednej akcji trzeba wykorzystać kilka urządzeń: najpierw przebić zator „bombą”, usunąć korzenie lub twarde osady wyrzynarką łańcuchową, a na końcu dokładnie oczyścić dno „flądrą”.

Data dodania 16 lipca 2026

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.